Czarna dziura

0

Pojawiła się po ostatnich ulewnych deszczach. Woda spłynęła, a w tym miejscu, gdzie Lektykarska jest regularnie zalewana, zapadł się asfalt. Akurat przy moim domu.

W tym miejscu Lektykarska jest regularnie zalewana, studzienki nie nadążają zbierać deszczówki, odkąd pamiętam. Woda spłynęła, ale podmyła nawierzchnię, jak widać na zdjęciu, nie pierwszy raz. Na łacie powstanie nowa łata. I tak do następnej powodzi.

Zajrzałam dziś „w lico” tej czarnej dziury, najwyraźniej puszcza oko do widza. Przypadek? Nie sądzę (jak mawia klasyk z PiS-u rodem). Akurat dziś, dzień po wyborach prezydenckich, w których urzędujący prezydent RP wszedł do drugiej tury z wyraźną przewagą nad rywalem, nadzieje na zmianę są więc bliskie zeru – akurat dziś, kiedy czuję się, jakby moja Polska wpadła w jakąś obłędną, czarną dziurę. Czy to, że robi do mnie oko, coś znaczy? Oto, do jakiego myślenia doprowadza mnie czarna rozpacz nad miejscem, w którym się znaleźliśmy: my, gorszy sort i chamskie mordy oraz oni, prawdziwi Polacy i prawdziwi patrioci. Zawsze jacyś my i jacyś oni.

U mnie patriotyzm nie mierzy głębokością rowów wykopanych przez jednych i drugich wzdłuż i w szerz Polski. Nie mierzy się siłą nienawiści do elit i wyimaginowanych kast,  homo- i ksenofobicznym strachem… Ani przekonaniem o jedynie słusznej drodze, o prawdzie jedynej, o którą trzeba się bić. Każdy ma swoją prawdę, każdy ma swój wybór – pod warunkiem, że nie obraża i nie krzywdzi drugiego człowieka. Dziś bardziej niż słowo: patriotyzm, ważne są dla mnie słowa: szacunek i tolerancja, otwartość na świat i ludzi. Budowanie własnej tożsamości nie na zmorach przeszłości, ale na jasnej wizji przyszłości. Marzy mi się przyszłość oparta na mądrym systemie edukacji, na rozdziale Kościoła od państwa, na tolerancji. Marzy mi się nowe Oświecenie.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZalane Bielany

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here