Posprzątane, ale…

Taka sytuacja na koniec lipca. Trawniki i żywopłoty przycięte, zniknęły łąkowe klimaty. Dziury - trzy - w jezdni (akurat przy naszym domu, bo gdzieżby)...

Trawy rządzą

Zieleń na mojej ulicy oszalała. Kiedy idę wzdłuż rabat, pokrytych roślinnością niemal po pas, przypomina mi się słynna sentencja Roberta Michaela Pyle’a, amerykańskiego pisarza...

Czarna dziura

Pojawiła się po ostatnich ulewnych deszczach. Woda spłynęła, a w tym miejscu, gdzie Lektykarska jest regularnie zalewana, zapadł się asfalt. Akurat przy moim domu. W...

Zalane Bielany

Zmiany klimatyczne przestały być abstrakcyjnym pojęciem, zapowiedzią odległej przyszłości, która nas nie dotyczy. Dotyczy. Widać to także z perspektywy mojej ulicy: wyniszczająca susza ubiegłego...

Zbliżenie na kwitnienie

Myli się ten, kto twierdzi, że w mieście to tylko asfalt, spaliny i bloki. Zapraszam na Bielany, a szybko zmieni zdanie. W kwartale ulic:...

Panta rei czyli… czy leci z nami pilot?

Jesteśmy już wystarczająco długo w pandemicznej izolacji, żeby widzieć jak zmienia się nasze podejście do niej, do koronawirusa i zagrożenia zarażeniem. Wiemy więcej niż...

Spacerniak w czasach zarazy

Kiedy po półtoramiesięcznej nieobecności wróciłam na moją ulicę, nie była to już ta sama ulica. Zmroziło ją arktyczne powietrze. A zaraz potem powietrze morowe....

Biznes Pani Krysi

Wspólnie z mężem prowadzi jedno z tych miejsc, z którego – mniej lub bardziej regularnie – korzystają  prawie wszyscy. Pralnia. Magiel. Te słowa mają...

Kiedyś było tu ściernisko

Z każdym rokiem i miesiącem moja ulica nabiera coraz bardziej wielkomiejskiego charakteru. "Jestem z miasta, to widać, słychać i czuć" - podśpiewuje mój mąż,...

Badyle i na razie tyle

Firma ogrodnicza „Baobab” dotrzymała słowa. Na miejscu usuniętych w lipcu „ofiar suszy”, posadzono wczoraj nowe głogi wysokopienne. Warunki atmosferyczne tym razem są sprzyjające, jeśli...

Jak głosowali sąsiedzi?

Jeśli ktoś chciałby czerpać wiedzę o tegorocznych wyborach do parlamentu z afiszy czy jakichkolwiek innych form wyborczej propagandy, widocznych na mojej ulicy, to –...

Hulaj noga, hulaj dusza!

Hulajnogowe szaleństwo dotarło na moją ulicę. Jakżeby inaczej, skoro całe miasto opanowane jest przez te pędzące jednoślady, z jednym, dwoma, a bywa że i...

Kontener w roli głównej

Jaka malownicza kupa śmieci! Pięknie się komponuje z elewacją nowego budynku, prawda? Taki widok mam naprzeciwko. Odkąd do mieszkań szumnie zwanych tu apartamentami zaczęli...

Ofiary suszy

Chwaliłam się w kwietniu nowymi drzewkami, które posadzono minionej zimy  (w grudniu!) wzdłuż Lektykarskiej i Podleśnej. Moje wątpliwości, czy się przyjmą, okazały się uzasadnione....

Najpiękniejszy żywopłot

Nasza chluba. Gęsta ściana oddzielająca nas od hałasu i kurzu ulicy, granica wyznaczająca strefę prywatności. Sto procent zieleni w zieleni, choć - i to...

Jak dobrze wstać…

Hurraaa, znowu remont! Do łomotu, warkotu i tłuczenia, wszystkich tych miłych dla ucha dźwięków wydawanych przez ciężki sprzęt  budowlany, które obudziły mnie dziś rano,...

Pamiętajcie o skrzydlatych

Lato zaczęło się upalnie i nic nie zapowiada zmian w pogodzie. Żar z nieba się leje i doskwiera nie tylko nam, ludziom. Przyjął się...

Wakacje, wakacje!

Jak ja kocham Warszawę w kanikule! Pustoszeją ulice i parkingi, ludzie i samochody znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, można oddychać! Ale nie na...

Fioletowo, hyzopowo

Ok. Chwilę znowu mnie tu nie było. Wracam, roślinność tak wybujała, że zawrót głowy. Nie wiem czy to wiosna jeszcze, czy już pełnia lata....

Piachu kupa

… na razie. Sądząc jednak po zakresie prac oraz ilości zgromadzonego materiału - szykuje się parking bardzo paradny. A już całkiem serio, nowy zostanie...

Bez wieczorową porą

Wszystkie bzy na mojej ulicy tracą już swą dziewiczą moc, rdzewieją im płatki, a bez pod moim oknem dopiero rozkwita. Przetkany światłem podwórkowego reflektora,...

Znowu wykopki

Dopiero co odsłonięto budynki II części nowego osiedla Apartamenty Marymont, jeszcze nie wszystkie mieszkania zostały sprzedane. Dopiero co została ułożona kostka brukowa na nowo...

Słodko, słodko, słodko

Pierwsza cukiernia i kawiarnia na mojej ulicy! Atrakcja i dla dorosłych, i dla dzieci! Nie tylko przez sam fakt, że w ogóle jest. Ale...

Kiedy kwitną kasztany…

to matury czas! Dość przewrotny symbol egzaminu dojrzałości - matura, po łacinie "maturus", znaczy "dojrzały" właśnie - a kasztanom do dojrzałości jeszcze daleko, wszak...

Z flagą, bez flagi

  Dziś Dzień Flagi RP, wywieś biało-czerwoną! – nawołują wszystkie media. Gdyby skuteczność tego apelu oceniać na mojej ulicy, byłaby ona raczej mizerna. Policzyłam. Na...

Cała w bzach

  Chwilę mnie tu nie było. Wracam po kilku dniach i – bzu zatrzęsienie. Co roku niby tak samo i co roku – człowiek w...

Święty spokój

Uwielbiam ten czas, kiedy ulica cichnie, znikają samochody z parkingów i słychać tylko… trele kosa dochodzące z najwyższego drzewa w ogrodzie sąsiadów. Wiosna uderzyła...

Różowa magia

Dokładnie rok temu o tej porze w moim ogródku kwitła magnolia. W tym roku dopiero nieśmiało puszcza pąki. Jest jeszcze młoda, ledwie 3-letnia i...

Milion drzew

Te drzewka „wyrosły” na trawnikach przy Lektykarskiej i Podleśnej w grudniu ub. roku. Wtedy powątpiewałam, czy się przyjmą, najwyraźniej jednak Zarząd Zieleni m.st. Warszawy...

Wisienka na torcie

Doux po francusku znaczy: słodki. Tak nazywa się cukiernio-kawiarnia, która urządza się właśnie na parterze budynku otwierającego ulicę Lektykarską. Dokładnie w tym samym lokalu,...

Zakwitają ogródki kawiarniane

Po czym poznać wiosnę w mieście? Po tym, że przed knajpkami „zakwitają” leżaki i stoliki. Tak jak przed jedyną na Lektykarskiej restauracją Bistro Kuchnia&Forma....

Z lotu ptaka dniem i nocą

Warto wnieść się wyżej. Zobaczyć kontekst. Perspektywę. Sięgnąć wzrokiem po horyzont. Dostrzec to, co z dołu niewidzialne. To jak Kopernikańskie odkrycie faktu, że Ziemia...

Skocz po bułki i mleko!

Jeszcze niedawno była tu pustynia handlowa. Wreszcie mamy sklep pod ręką. Na rogu Lektykarskiej i Smoleńskiego, na dole nowego apartamentowca osiedla Marymont otworzył...

Zabawa w kolorowe szkiełka

Wyglądały tak, jak na zdjęciu tytułowym z 2013 r., a dziś wyglądają tak, że można przez nie wyglądać. Porównajcie. Z chwilą oddania do użytku...

Fizjoterapia – start!

Nowe osiedle, nowe lokale usługowe. Ta-dam! Właśnie przy Lektykarskiej otwiera się gabinet rehabilitacyjny tuż za rogiem, wejście od sąsiedniej ulicy Smoleńskiego. Sympatyczna dziewczyna wita...

Między fantasy a realem

Lektykarska: pomieszanie charakteru małomiasteczkowego z wielkomiejskim. Dość nietypowa ulica. Krótka, liczy sobie ledwie 56 numerów adresowych i ma niespełna 700 m długości. Za to...

Ciach – i nie ma drzew

Tego się obawiałam. Ostatni skrawek zieleni przy mojej ulicy zaanektowany przez kolejnego dewelopera. Bo kto inny dostałby pozwolenie na wycinkę kilkudziesięcioletnich drzew? Argument, że...

Zmiana warty

Dziś żegnamy naszego "starego" listonosza, pana Waldka. Żal, kiedy odchodzi ktoś miły i zawsze uśmiechnięty. Ludzie przyzwyczajają się do siebie, a tu - nagle...