Znowu wykopki

0

Dopiero co odsłonięto budynki II części nowego osiedla Apartamenty Marymont, jeszcze nie wszystkie mieszkania zostały sprzedane. Dopiero co została ułożona kostka brukowa na nowo wytyczonych miejscach parkingowych od ul. Lektykarskiej, a już zabawa w wykopki zaczęła się od nowa. Dziś od rana ogromna łyżka koparki usuwała wszystkie betonowe elementy parkingu. Zostało nowe pole do działania, na razie osłonięte taśmami drogowymi.

Ciekawe, co nowego, najnowszego tu powstanie i na jak długo? Ciekawe, skąd są na to pieniądze? Złośliwi komentują, że trzeba zdążyć z wydaniem dotacji unijnych, bo pewnie wyznaczono na to jakieś terminy. O co chodzi naprawdę? Dowiem się jutro. Kiedy wróciłam do domu, koparki parkowały przy sąsiedniej ul. Smoleńskiego, w oczekiwaniu na jutrzejszy dalszy ciąg.

A swoją drogą, ileż to już razy moja ulica była w remoncie, ile przekopów, wykopów i napraw przeżyła? W pewnym momencie uznałam nawet, że prześladuje mnie jakieś remontowe fatum. Pamiętam lato 2011. Ciężki sprzęt budowlany. Rycie nawierzchni asfaltowej od rana do wieczora. Terkotały młoty pneumatyczne, piszczały ogromne łychy koparek, dudniły walce budowlane. Wyciąganie rur, wkopywanie rur. Ciężarówki na wielkich kołach wywoziły gruz, to znów zrzucały tony piachu. I wszędobylski pył, chmury pyłu, okna można było myć codziennie. Wylewanie asfaltu, utwardzanie nawierzchni, smród smoły.

Postanowiłam odpocząć od tego hałasu. Znalazłam pensjonat w Nałęczowie, zawsze chciałam jechać do Nałęczowa. Piękne uzdrowiskowe miasto, park zdrojowy, pensjonat z kompleksem ogrodowym – oaza ciszy i spokoju. Dojeżdżam do miejsca docelowego i własnym oczom nie wierzę – ulica rozkopana, pośrodku walec budowlany i chmura pyłu…

Nie mogę się doczekać jutrzejszych atrakcji. Ech, ta moja ulica!

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here